CZĘŚĆ 8
Rick Warren używa słowa „cel” zamiennie ze słowem „wizja”, aby jak twierdzi zachęcać członków zboru do podążania zgodnego z zaplanowanym procesem przemian.
Oto cztery korzyści, które według Ricka Warrena wynikają ze spotkań w grupach domowych.
Wypada więc zadać sobie kilka pytań odnośnie tego, czy takie grupy będą budowały biblijną wiarę i zaufanie do Boga, czy będą pogłębiały zależności? Czy będą prowadzone przez Ducha Świętego, czy kontrolowane przez wyszkolonych liderów? Czy te grupy będą uczyły biblijnej oceny rzeczywistości, czy nakłaniały do kompromisów i wpajały niebiblijne przekonania? Czy będą wykładały Biblię i uczyły pełnienia woli Boga, czy dążyły do ideologicznej jedności w różnorodności?
Grupy domowe tworzone na bazie wzorca Ricka Warrena nie są tym samym, co dawne grupy domowe na których ludzie się modlili i studiowali Biblię. Na grupach Ricka Warrena prowadzone są debaty z niewierzącymi, aby osiągać ideologiczną jedność, polegającą na tolerancji odmiennych przekonań i świeckich wartości. Dotychczas, grupy domowe zbliżały ludzi prawdy i uczyły poznawania woli Boga, ponieważ Słowo Boże jest jedynym, niezmiennym i ostatecznym kryterium oceny, co jest prawdą a co fałszem i co jest dobrem a co złem.
Celem Ricka Warrena nie jest zbliżanie ludzi do Boga ani do prawdy, tylko wiązanie ze sobą ludzi o odmiennych poglądach, aby uczyli się akceptować wszelkie poglądy, nawet te, które są całkowicie sprzeczne z Biblią. Schemat operacyjny takich grup jest oparty na humanizmie i psycho-manipulacji, aby ludzie dochodzili do błędnych wniosków i osiągali poczucie fałszywej jedności. Niewiarygodne jest to, że chrześcijanie, którzy dali się wciągnąć w takie grupy, nie mają pojęcia, że zmiany które zaszły w ich umysłach nie są efektem przemiany duchowej o której mówi Słowo Boże, tylko skutkiem socjotechnicznej psychomanipulacji i zamierzonego działania nieprawych ludzi.
Najlepszym sposobem wyjaśnienia tych zmian jest zrozumienie sposobu ich osiągania, które podaje rekomendowany przez Warrena podręcznik dla pastorów pt: „Przewodzenie zmianom w zborze”, który jest wymieniony w pierwszej części tego cyklu, jako jeden z czterech elementów większej całości. Wzorem kościoła w tej książce jest zbór Ricka Warrena, w którym grupy domowe prowadzą specjaliści wyszkoleni w technikach indoktrynacji i do tego samego musi dążyć każdy pastor, który przystępuje do programu ciągłej zmiany.
Takie grupy nie są samoistne ani niezależne, bo wszystkie podlegają pod Globalny System Kontroli, który wyznacza pastorom rodzaj i kierunek planowanych zmian myślenia. Do książki są też dołączone testy oraz system przetwarzania danych, który na bieżąco monitoruje zmiany myślenia członków grup i analizuje ich zgodność z Globalnym Systemem Zarządzania, na który składa się wiele innych strategii, jak: dzielenie się wizją, myślenie systemowe i tworzenie kreatywnego napięcia. My skupimy się tylko na tych strategiach, które dotyczą małych grup, które książka „Przewodzenie zmianom w zborze” definiuje jako:
Aby uzasadnić tę definicję, autorzy odwołują się do 1 Listu do Koryntian 12:12 gdzie apostoł Paweł napisał, że „choć jesteśmy wieloma członkami, to jednak tworzymy jedno ciało”. Jednak Biblia odnosi tę zasadę wyłącznie do Ciała Chrystusa, a nie do wewnętrznie zróżnicowanych grup, w których wierzące osoby uczą się utożsamiać z wartościami i sposobem myślenia ludzi niewierzących. To nie jest nauczanie biblijne, tylko „Dialog Heglowski”, który wdrażał już Marks, Lenin i wielu innych ideologów socjalizmu, a który dzisiaj jest rdzeniem psychologii zarządzania i Globalnego Systemu Zarządzania Jakością. Jego celem nie jest wzrost wiary ani pobożności, tylko dostosowanie ludzi do globalnych wzorców myślenia i błędnego pojmowania roli kościołów.
Natomiast, każdy uczestnik szkolenia „40 dni Świadomych celu”, musi podpisać lojalkę i wyrazić zgodę na współodpowiedzialność, która jest wymagana od każdego uczestnika i zaczyna się następującym oświadczeniem:
Rick Warren przekonuje, że w jego zespole każdy ma swoje miejsce i znaczenie, jako element całości, bez względu na to, jak bardzo jest daleki od Bożych prawd i biblijnych reguł.
A kilka stron dalej dodaje:
Te słowa obrazują jego systemowe myślenie w kontekście kościoła. Jednak prawda jest taka, że Boża rodzina jest wszędzie tam, gdzie odrodzone osoby żyją zgodnie z nauką apostolską i dają się prowadzić Duchowi Świętemu. I na pewno nie tam, gdzie biblijne wzorce są wyrywane z kontekstu i używane do bezbożnych celów świeckiego systemu kontroli, a chrześcijanie są zmuszani do "odnajdowania" celu swojego istnienia w niebiblijnych grupach, które działają jak sekty i oduczają trzeźwego biblijnego myślenia.
Owy proces nie ma jednak nic wspólnego z tradycyjnym poznawaniem faktów i prawd biblijnych, bo jego jedynym celem jest wpajanie myślenia korporacyjnego, aby ludzie nie patrzyli na siebie i na innych jak na braci, tylko jako elementy systemu. Gdy w takich grupach chrześcijanie uczą się współodczuwać z niewierzącymi, to w myśl zasady z kim się zadajesz, takim się stajesz, wiążą się ze sobą emocjonalnie i z powodu odmiennych poglądów przestają stosować biblijne kryteria. Taki rodzaj jedności sprawia, że członkowie grupy czują się komfortowo, ale całkowicie lekceważą biblijne ostrzeżenie, w którym Bóg mówi:
Podręcznik „Przewodzenie zmianom w zborze” wyjaśnia, że:
Takie strategie na pewno wpływają na zmianę światopoglądu i przekonań religijnych, ale efektem końcowym tych działań nie będzie duchowa dojrzałość wynikająca ze współdziałania z Duchem Świętym, tylko całkowite ogłupienie, będące skutkiem indoktrynacji i prania mózgu.
Poprzednia część: JEDNOŚĆ W ZBORZE ŚWIADOMYM CELU
Następna część: PASTOR - STRATEGICZNY ANIMATOR ZMIAN
Pobierz całość: PROWADZENI PRZEZ DUCHA CZY ŚWIADOMI CELU
| > KLIKAJĄC NA TEN NAPIS USTAWISZ TEKSTY WG NUMERACJI < | AUTOR |
|---|