CZĘŚĆ 9
Wiele osób wyczuwa, że książki Ricka Warrena zawierają jakieś kłamstwo, ale większość nie potrafi określić, co nim jest, ani gdzie ono jest. Jedni zastanawiają się, jak to możliwe, że ludzie odrodzeni chrześcijanie wpadają w demoniczne systemy kontroli, a inni zadają pytania pastorom, które zawsze pozostają bez odpowiedzi, gdyż tylko oni wiedzą, co tak naprawdę się dzieje i najczęściej zastraszają sceptyków lub sugerują, aby dla własnego dobra znaleźli sobie inny zbór.
Biblia pokazuje, że ludzie błądzą zawsze wtedy, gdy dają się prowadzić bezbożnym kaznodziejom, którzy ulegli szatanowi i opuścili wąską drogę, aby podążać drogą Bileama, który umiłował zapłatę za czynienie nieprawości (2Ptr 2:15 i 17-19). A gdy ludzie idą za nimi i racjonalizują ich bezbożne postępowanie, to też automatycznie schodzą z Bożej drogi i diabeł zakłada im kajdany. Taka sytuacja powstaje zawsze wtedy, gdy przełożonym danej społeczności zostaje niedojrzały chrześcijanin lub nieodrodzony funkcjonariusz systemu, który nie boi się Boga i nie troszczy o Boży lud, tylko dba o własny interes i lojalnie wykonuje dyrektywy swoich mocodawców, którzy służą panom tego świata.
Tacy ludzie istnieli od zawsze i od wieków stosowali różne kary, żeby zmusić ludzi do dostosowania się do większości, a dzisiaj używają socjotechnik wyzwalających w ludziach różne lęki, aby nad nimi panować i ciągnąć z nich zyski. Głównym narzędziem takich pastorów jest wyzwalanie w ludziach lęków nie mających biblijnych podstaw (np. Jeżeli nie będziesz lojalny wobec pastora lub odejdziesz, to spadnie na ciebie gniew Boży, a jeśli nie będziesz oddawał dziesięciny, to będziesz żyć w biedzie).
Dzisiaj tylko nieliczni chrześcijanie wiedzą kim są, po co żyją i co mówi Słowo Boże, bo większość "wierzących" nie szuka Boga, tylko akceptacji i samozadowolenia, dlatego chętnie słuchają wilków w owczych skórach i poprawnie podążają za większością, byle tylko nie zostać odrzuconym. Ale poprawność religijna nie jest pobożnością, tak samo jak legalizm nie jest świętością, bo poprawność to bezmyślne podążanie za większością, bez szukania prawdy i wnikania w Słowo Boże, a legalizm to przejaw faryzejskiej samo sprawiedliwości, opartej na poprawności religijnej.
Większość ludzi błądzi na tym świecie, bo cały czas podążają za większością, która jest w błędzie. To jest biblijna reguła odnosząca się zarówno do całego świata, jak i do wszystkich religii, wszystkich denominacji i każdego zboru. Dlatego w Ewangelii Mateusza 7:14-21 Jezus ostrzega każdego swojego ucznia, żeby nigdy nie podążał z większością, bo większość jest oszukana przez szatana.
Świat szkoli inżynierów społecznych, którzy następnie szkolą liderów denominacji, liderów zborów, liderów szkółek niedzielnych, liderów młodzieżowych, liderów uwielbienia, liderów zarządzania i wystawiają im certyfikaty, aby ujednolicić wszystkie zbory i wszystkie denominacje, aby każdy ich członek musiał uczestniczyć w Procesie Ciągłej Zmiany.
Wielu ludzi bierze w tym udział nieświadomie, bo bezkrytycznie słuchają swoich pastorów i liderów, i nie wnikają w Słowo Boże, które mówi, że bardziej trzeba słuchać Boga niż ludzi. Tym sposobem są skrycie indoktrynowani przez swoich pastorów, którzy cały czas oceniają ich aktywność i zmiany w myśleniu. Tacy ludzie nawet nie wiedzą, że ich pastor jest współpracownikiem bezbożnego systemu tego świata i dostosowuje ich myślenie do Nowego Porządku Świata, dostarczając informacje na ich temat do „Międzynarodowego Systemu Informacji”, dostępnego nie tylko dla władz kościołów, ale także dla ONZ i pastorów innych zborów świadomych celu.
Dlatego od pastorów i animatorów zmian zaangażowanych w Procesie Ciągłej Zmiany wymaga się całkowitej dyskrecji i lojalności, bo transformacja zboru zależy głównie od tego, czy zdołają przekonać do swojej "wizji" starszych zboru lub większość jego członków. Jedyną przeszkodą są zawsze ci, którzy nie zgadzają się na psychomanipulację ani zmianę dogmatów i przekazują swoje wątpliwości innym. Takie osoby są określane mianem krytykantów lub barier burzących jedność zboru, dlatego pastorzy i liderzy zmian muszą ich traktować jak swoich personalnych wrogów.
Kolejne cytaty, które podkreślają pozytywne strony małych grup, pochodzą z książki „Życie świadome celu”.
Porównaj teraz powyższe wytyczne z założeniami globalisty doktora Petera Senge, który wyróżnia trzy kluczowe działania grup zaangażowanych w dialog:
W podręczniku „Przewodzenie zmianom w zborze”, Warren wzywa liderów przemian do nieustannej oceny swojej aktualnej kondycji, mówiąc:
Warren wprowadza tutaj kluczowy element Procesu Ciągłej Zmiany, którym jest nieustanna ocena samego siebie, aby każdy był cały czas monitorowany pod kątem kondycji psychicznej i postępu zmian myślenia. Każda osoba, każdy krok i każda zmiana musi być dostrzeżona, odnotowana i przeanalizowana, bez względu na to, czy zmiany następują u pojedynczych osób, czy w całej grupie.
W pierwszej wideo-lekcji dla liderów, Warren mówi:
To może brzmieć niezwykle zachęcająco tylko dla kogoś, kto nie wie, o co w tym wszystkim chodzi, dlatego najpierw przeanalizujmy definicję dialogu z książki: „Przewodzenie zmianom w zborze”. Jest to cytat Petera Senge, autora książki pt: „Piąta Dyscyplina”, będącą podręcznikiem liderów globalnych zmian i najlepiej sprzedającą się pozycją z filozofii systemów.
Powyższy cytat mówi, czym się różni dialog od dyskusji, która jest oparta na faktach i argumentach logicznych, które mają dowieść, czy dana teza jest prawdziwa czy błędna. Natomiast celem dialogu jest osiąganie ideologicznej jedności, dlatego każdy musi słuchać także niewierzących, aby wczuć się w ich położenie i stworzyć wraz z nimi wspólny punkt widzenia, poprzez rezygnację ze swoich biblijnych przekonań i Bożych zasad postępowania. To jest odwracanie Słowa Bożego, bo Psalm 1 mówi coś całkowicie przeciwnego:
Warren mówi, że każdy musi mówić o swoich porażkach i dzielić się z innymi swoimi odczuciami. I żeby zachęcić grupę do szczerości, lider musi stworzyć tak zwane "bezpieczne środowisko", oparte na akceptacji, nieosądzaniu, niekrytykowaniu i odnoszeniu Bożych obietnic do wszystkich obecnych (bez względu na to, w co wierzą, jakie wyznają wartości i jaki prowadzą styl życia), aby tworząc dobry nastrój, konsekwentnie mógł zacierać granice oddzielające prawdę od fałszu i dobro od zła (2Tm 4:3-4). Dlatego Bóg wielokrotnie ostrzega w Biblii, że szatan też posługuje się Jego Słowami, ale zawsze wyrywa je z kontekstu i zmienia ich znaczenie.
Na początku dialogu zmiany w myśleniu uczestników są tak subtelne, że nikt ich nie zauważa. Ale każdy kolejny kompromis coraz bardziej oddala tych ludzi od prawdy i coraz bardziej słabnie ich zdolność trzeźwej oceny sytuacji, a ich umysł jest coraz bardziej podatny na fałszywą informację oraz indoktrynację. Po pewnym czasie takie osoby ślepną duchowo i całkowicie przestają odróżniać prawdę od fałszu, ponieważ nie dzielą informacji na prawdę i fałsz, tylko na pozytywne (które ich zadowalają) i na negatywne (które ich nie zadowalają), albo na zgodne lub niezgodne z ideologią przyjętą przez grupę, która zazwyczaj nie ma nic wspólnego ze prawdą.
Skutki tego procesu najlepiej obrazują pytania zamykające książkę „Życie Świadome Celu”, z których żadne nie odwołuje się do Słowa Bożego, tylko do ludzkich odczuć, dlatego wszystkie zaczynają się od słów: „Co według Ciebie ...”; bez wnikania w szczegóły, oraz to, co na ten temat mówi Słowo Boże. To jest dopiero pierwszy etap prania mózgu, które prowadzi do życia w fałszywym kontekście i zaczyna być nieustanną psychoanalizą fenomenologiczną, która polega na odrzucaniu każdej prawdy, tylko po to, aby pozytywnie przyjmować to, co niesie ze sobą świat. Jeżeli ktoś nieustanne przebywa z tymi samymi ludźmi i w kółko słucha kazań opartych na fałszywej retoryce, wtedy ma całkowicie zatarty obraz rzeczywistości, który wyraźnie widzą tylko ci, którzy stoją z boku i mogą porównać ich życie z życiem innych chrześcijan.
Słowo Boże wymienia tylko jeden rodzaj duchowej jedności, którą tworzą osoby narodzone na nowo z wody i z Ducha, żyjące zgodnie ze Słowem Bożym. To nie są ci, którzy żyją zgodnie z ideologią Ricka Warrena, tylko ci, którzy dają się prowadzić Duchowi Świętemu i nie polegają na człowieku, bo Słowo Boże mówi bardzo wyraźnie, że: „przyjaźń ze światem, to wrogość wobec Boga i jeśli ktoś chce być przyjacielem świata, to automatycznie staje się wrogiem Boga” (Jakuba 4:4).
Poprzednia część: ROLA GRUP DOMOWYCH W PROCESIE PRZEMIAN
Następna część: ROZPRACOWYWANIE SCEPTYKÓW I OPONENTÓW
Pobierz całość: PROWADZENI PRZEZ DUCHA CZY ŚWIADOMI CELU
| > KLIKAJĄC NA TEN NAPIS USTAWISZ TEKSTY WG NUMERACJI < | AUTOR |
|---|