CZĘŚĆ 4
Rick Warren zachęca czytelników książki Życie świadome celu do cichego wyszeptania modlitwy: „Jezu, wierzę w Ciebie i przyjmuję Cię” (1, str. 58), która ma niby zmienić naszą wieczność. W takiej modlitwie nie ma niczego złego, ale zapewniam cię, że taka modlitwa nie otwiera bram do Królestwa Bożego i nie zmienia wieczności każdego, kto się nią pomodli. Ale założenia Ricka Warrena, które towarzyszą tej modlitwie, mogą prowadzić do poważnych problemów, ponieważ wielu ludzi będzie ją wypowiadać bezwiednie, nie rozumiejąc świętej natury Boga i nie wiedząc czym jest moc grzechu. W obecnych czasach płytkiej wiary i biblijnego analfabetyzmu, każdy może uważać się za dziecko Boże i każdy może wierzyć, że jest adresatem Bożych obietnic, bez nowego narodzenia i duchowej przemiany. Gdy ludzie tolerują zło i uczą się iść owczym pędem, to prawdziwe opamiętanie jest rzadkością, a wiara staje się zestawem religijnych frazesów i powierzchownych przekonań.
Wielu nieodrodzonych ludzi wierzy, że wypowiedzenie takiej modlitwy jest wystarczające, aby stać się chrześcijaninem. I Rick Warren się z tym zgadza, ponieważ pisze:
Osoby słuchające jego wideo-nauczań pt: 40 Dni Świadomych Celu, są prowadzone w nieco dłuższej modlitwie i słyszą jak Rick Warren wypowiada następujące słowa:
Czy to jest odpowiedź na Ewangelię? Gdzie jest opamiętanie i konieczność uznania swoich grzechów i wzięcia własnego krzyża? Biblia mówi, że wiara rodzi się ze słuchania Słowa Bożego (Rz 10:17). W tej pierwszej lekcji nie został przeczytany ani jeden fragment Ewangelii. Osoby biorące udział w tych zajęciach nie mają pojęcia o Biblii i wypowiadają tę modlitwę bez jakiejkolwiek wiedzy na temat krzyża, zbawiciela i stosunku Boga do grzechu. To nie jest nauczanie o zbawieniu od grzechu, tylko o zbawieniu od życia bez celu. To nie jest lekcja o Jezusie Chrystusie, tylko o konsekwencjach życia bez celu; że bez celu, życie jest chaotyczne, męczące i niespełnione.
Rick Warren w kółko powtarza te same pozytywne obietnice, których nie da się znaleźć w Biblii, które mówią, że świadomość celu sprawi, że twoje życie będzie prostsze, zmotywowane i właściwie przygotowane do wieczności, i każdy kto odmówi tą modlitwę zostanie radośnie przywitany jako nowy członek Bożej rodziny. To jest tania ewangelia, która mówi tylko o miłości i wysokiej wartość beneficjenta w oczach Boga, minimalizując naukę apostolską i całkowicie pomijając Bożą sprawiedliwość. Pominięto w niej najistotniejsze prawdy biblijne, będące warunkiem nowego narodzenia. To jest wizja kościoła nowej ery, ukazująca zjednoczony świat, która wciąga całe zbory w sidła wyszkolonych leaderów psychologii zarządzania.
Peter Drucker opisując ten proces w sprawozdaniu pt: Sieć przywództwa napisał:
Poza tym, Rick Warren próbuje tworzyć nową definicję grzechu. Przed wypowiedzeniem swojej modlitwy o zbawienie, napisał:
To jest prawda, lecz sam grzech, który dotyczy całej ludzkości, nie spowoduje w niewierzącym sercu poczucia winy, ani potrzeby brania krzyża. W przeciwieństwie do poprzednich pokoleń, dzisiaj tylko nieliczni kierują się nauką apostolską. Wielu odrzuca pojęcie grzechu jako przejaw staroświeckiego legalizmu i przymyka oczy na jego niszczącą moc lub zamienia to pojęcie na wygodne półprawdy. Jezus pokazał nam, jaka postawa Mu się podoba, podczas wieczerzy w domu faryzeusza Szymona, który jako ówczesny pastor miał niezwykle wysokie poczucie własnej wartości. Pan Jezus wyjaśnił mu, jak wygląda prawdziwe opamiętanie ze szczerego serca:
Ta kobieta znała Boże prawo, które Biblia nazywa naszym „przewodnikiem do Chrystusa, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary" (Gal 3:25). To bezkompromisowe prawo cały czas pokazywało jej winę i spowodowało, że całym sercem doceniła Boże ułaskawienie, które uznała za największy skarb, dlatego była pełna wdzięczności wobec Tego, który odpuścił jej grzechy i ułaskawił ją od ciążąceg na niej wyroku prawa. Jej przeciwieństwem są ci, którzy usprawiedliwiają swoje grzechy i ignorują Boże standardy. Bóg przygotował jej serce, aby pokornie oddała całe swoje życie, umysł i duszę swojemu Panu, który wskazał ją jako przykład do naśladowania dla innych. Jej reakcja na Boże miłosierdzie ilustruje czwarta gleba w przypowieści o siewcy (Mt 13:20-23):
1. Ziarno padające na drogę obrazuje tych, którzy słuchają o Królestwie Bożym, ale tego nie rozumieją, wtedy przychodzi szatan i wyrywa z ich serca to, co zostało zasiane.
2. Ziarno padające między skały obrazuje tego, który słucha Słowa Bożego i z radością je przyjmuje, ale jest chwiejny i nie ma w sobie korzenia, i gdy przychodzi ucisk lub prześladowanie z powodu Słowa Bożego, to szybko rezygnuje.
3. Ziarno padające pomiędzy ciernie obrazuje tego, który słucha Słowa Bożego, ale jego miłość do tego świata i pragnienie bogactwa zadusza w nim Słowa Boga i nie wydaje owocu.
4. Ziarno padające na dobrą glebę obrazuje tego, który słucha Słowa Bożego i chce je zrozumieć. Taki zawsze wydaje owoce, jeden stokrotne, inny sześćdziesięciokrotne, a inny trzydziestokrotne.
Słowa Boże słyszą wszyscy ludzie, ale tylko dwa rodzaje ludzi je przyjmują. Może się wydawać, że do Królestwa Bożego wejdzie drugi i czwarty rodzaj ludzi, ale to nie jest prawdą, bo wiernymi zdobywcami wieńca żywota jest tylko czwarta grupa, która nie odrzuca z Bożej łaski i wydaje obfite owoce. Czwarta grupa wykazuje niezbędną do wytrwania w wierze jednoznaczność i radykalność, która jest niezbędna w życiu z Bogiem i staje się udziałem tylko tych, którzy „narodzili się na nowo z wody i z Ducha” (Jan 3:5) i każdego dnia brali swój krzyż, zapierając się samych siebie. Tacy muszą się zmagać z pokusami, cierpieniem, prześladowaniami i wszystkim, co spotyka każdego, kto został powołany do udziału w cierpieniach Chrystusa. Takie osoby mogą wielokrotnie zawodzić, upadać i pokutować, ale zawsze będą wracać do Tego, który zmienił ich serca, w przeciwieństwie do tych, którzy opuszczają wąską drogę, gdy tylko świat staje się bardziej kuszący lub ich życie zbyt uciążliwe, i nie dlatego, że Bóg ich odrzucił, ale dlatego, że nie zmienili swojego myślenia.
Rick Warren nieustannie próbuje minimalizować Boże ostrzeżenia i reinterpretować Boże obietnice, twierdząc, że każdy, kto odmówi jego modlitwę, automatycznie dozna duchowej przemiany dzięki mocy Ducha Świętego. Na poparcie swoich słów, przytacza okrojony werset z parafrazy The Message, który mówi: „Wszyscy, którzy powierzą się Bożemu Synowi jako swojemu zbawicielowi, otrzymają życie pełne i wieczne” (J 3:36), podczas gdy cały brzmi tak:
Określenie: „otrzymają życie pełne i wieczne”, dzisiaj oznacza wszystko, co można sobie wymarzyć. Gdy porównasz ten werset z jakimkolwiek innym przekładem, to odkryjesz, że autor parafrazy The Message dodał do treści tego wersetu tekstu tę kuszącą frazę, pomimo Bożego zakazu ujmowania i dodawania czegokolwiek do Jego Słów. Ta oszukańcza półprawda zasłania fakt, że chodzenie z Jezusem oznacza uczestnictwo w Jego cierpieniach. Najwierniejsi słudzy Boga zawsze musieli mierzyć się z ubóstwem, trudami i torturami wykraczającymi poza pojęcie ludzi zachodu, a jednak przetrwali to wszystko i radośnie służyli swojemu Panu.
Następny (8) rozdział swojej książki, Rick Warren rozpoczyna zapewnieniem, że każdy, kto odmówi jego modlitwę jest błogosławiony:
Ta pozytywna dobra nowina wychodzi naprzeciw tym, którzy pragną poczucia przynależności, bo dzisiaj ludzie chętniej wierzą w tolerancyjnego i nie osądzającego Boga, który pasuje do ich liberalnego myślenia. Ale Bóg nie obiecał, że będzie poprawiał ludziom samopoczucie lub czynił życie wygodniejszym. Bóg obiecał, że da nam wszystko, co jest potrzebne do życia i pobożności, a to nie ma nic wspólnego pragnieniami dzisiejszego społeczeństwa. Droga którą wyznacza Jezus może być twarda i kręta oraz pełna wyzwań. Bóg mówi, że będzie używał naszych słabości, a nie naszych zdolności, aby nikt z nas nie musiał angażować konsultantów, ani nie musiał robić badań, które zmierzą jego zasoby w celu odkrycia Bożego celu dla jego życia lub darów duchowych (1, str. 57).
Nasz Pan prowadzi nas własną drogą, która bywa wąska i kręta, i całkowicie rozmija się z planami i celami ludzi tego świata. Dlatego ci, którzy nie pozwalają się krzyżować wraz z Chrystusem, nie są pełni Ducha Świętego i nie słyszą głosu Pasterza, ani nie rozumieją Pism. To jest jedna z przyczyn tego, dlaczego dzisiejsza duchowa różnorodność, odwołująca się do nie przemienionych umysłów, wymaga uproszczonych Biblii ze sparafrazowanym tekstem.
Nikt nie jest w stanie zrozumieć Bożej prawdy, dopóki nie objawi mu jej Duch Święty (1Kor 2:9-16). Dlatego nieodrodzeni chrześcijanie, którzy kochają ten świat, zawsze szukają takiego zboru, który mówi jak świat, aby czuli się jak w domu. Nie dziwi więc fakt, że Rick Warren nigdy nie przytacza tekstów biblijnych, a prawie sto razy cytuje parafrazę The Message, w której większość wersetów uproszczono, wypaczając zarówno Słowa Boga, jak i znaczenie Pisma. Czytając te wersety można odnieść wrażenie, że parafraza The Message została napisana specjalnie na potrzeby Warrena, gdyż idealnie współgra z głoszonymi przez niego herezjami.
Według Ricka Warrena i parafrazy The Message, to nie Słowo Boże mówi, co masz robić, a czego nie masz robić, tylko cel definiuje co masz robić i cel staje się normą według której należy oceniać, jakie działania są słuszne, a jakie błędne.
Bóg Biblii wzywa nas wielokrotnie, abyśmy ufali tylko Jemu i stale byli skupieni na Nim, bo to On obdarza pokojem tych, których umysły niewzruszenie patrzą na Niego i którzy cały czas trwają w Krzewie winnym, i nie pozwalają, aby cokolwiek odwracało ich uwagę. Bóg obiecuje swój doskonały pokój (szalom) tym, „których umysły są stałe”, a nie tym, którzy realizują ambitne cele. Jedynym celem na którym ma się koncentrować nasze życie, jest podążanie za Chrystusem. Słowo Boże mówi, że mamy dawać się prowadzić Duchowi Świętemu, a nie sami wyznaczać sobie cele.
Rick Warren w swojej książce zachęca do uczenia się wersetów na pamięć, wskazując na przerobione wersety z parafrazy The Message. A na stronie 325 wyjaśnia, dlaczego:
Każdy, kto naprawdę narodził się na nowo, zachowuje Słowo Boże w takim kontekście, w jakim zostało napisane i im bardziej je rozumie, tym bardziej jest dla niego cenne. Bóg dał nam swoje Słowo, abyśmy czerpali z niego pociechę, siłę i radość. Jezus, jako Żywe Słowo Boże miał prawo formułować zdania w taki sposób, jaki chciał. Ale my nie jesteśmy bogami, dlatego Bóg nas wielokrotnie ostrzega, abyśmy niczego nie dodawali do Jego Słów, ani niczego nie ujmowali.
Poniżej zamieszczam kilka przykładów, jak parafraza The Message zmienia znaczenie i konteksty Słów Boga. Pomimo, iż pierwsze dwa wersety nie zostały wymienione w książce Życie Świadome Celu, to pomogą ci dostrzec różnicę, jak ingerencja człowieka może wypaczyć prawdę.
Ewangelia Mateusza 6:9
Ewangelia Jana 14:28
Księga Objawienia 4:11
List do Rzymian 8:6
Zwróć uwagę na ostatni fragment. Zapatrzenie w siebie nie jest tym samym, co zamysł ciała. Życie według ciała to droga samozadowolenia, która prowadzi do śmierci (Rz 8:6-7). Podąża nią każdy biblijny głupiec (Mt 7:26), który może być nawet odrodzonym chrześcijaninem, ale jeśli nie uśmierca swojej cielesności (Rz 12:1-2), to nigdy nie zrozumie duchowych prawd, ani tego, jaka jest wola Boga dla jego życia. Uproszczona Biblia nic mu nie pomoże, bo Bóg nie oczekuje, abyśmy rozumieli Jego Słowa w oderwaniu od Jego Ducha i Jego woli (Mt 13:13; Łk 8:10; Jer 5:21; Dz 26:18).
Zamysł ducha pojawia się w ludzkim sercu dopiero wtedy, gdy człowiek zaczyna rozumieć Pismo. Jeśli Bóg pozwolił, aby Duch Święty objawił ci prawdę, wtedy też przekonuje, abyś ją czynił. To dzięki Niemu otrzymujemy siłę, aby nie ulegać egoistycznym pragnieniom ciała i podążać wąską drogą, która zbliża do Chrystusa. Jeżeli fundamentem twojej wiary jest wyłącznie ponadczasowe Słowo Boże, to słusznie robisz idąc za Jego przesłaniem, bo tylko ono pozwala trwać w zdrowej nauce. Słowo Boże objawia naturę Boga, ale i człowieka; zarówno tego, który żyje w Chrystusie, jak i tego, który żyje bez Chrystusa. Zawiera też wskazówki dla naszego życia oraz Boże obietnice, dlatego jest fundamentem wiary i jedyną normą wszelkiego postępowania.
Warren określa swój cel bardzo jasno. Jest nim kolektywna zmiana myślenia, która będzie każdemu wyznaczać miejsce w grupie i utrzymywać w gotowości na nadchodzące zmiany, aby potrafił w odmienny sposób postrzegać rzeczywistość. Ma być skupiony na wyznaczonym celu i wizji lidera, która zazwyczaj zawiera jakąś iluzoryczną obietnicę lub daje nadzieję na zaspokojenie własnych pragnień/marzeń. Mówiąc obrazowo, jest to marchewka na kiju, która nieustannie motywuje osła do podążania przed siebie i łapania tego, co wydaje się być w zasięgu pyska. Tak działają liderzy ciągłych zmian, aby każdy członek grupy tak długo koncentrował się na marchewce, aż zaakceptuje nowy światopogląd i zacznie bezkrytycznie postrzegać nową rzeczywistość. W dzisiejszym świecie jest to jedna z wielu szeroko używanych metod psychomanipulacji, polegająca na sprzedawaniu ludziom ich marzeń, o nazwie NLP (Neuro Linguistic Programming)
Biblia uczy, że żaden cel nie może nam przysłonić Jezusa, ani nauki apostolskiej, na których mamy opierać każdą motywację i każdą decyzję. Naszym jedynym fundamentem i przewodnikiem ma być nauka apostolska i życie Jezusa Chrystusa, które jest naszym jedynym światłem, bez względu na to, dokąd prowadzi Jego niewidzialna ścieżka i jaki jest Jego plan dla naszego życia.
Poprzednia część: DLACZEGO PASTORZY WDRAŻAJĄ ŚWIECKIE METODY
Następna część: TECHNOLOGIE UWIELBIENIA CZY SHOW BIZNES
Pobierz całość: PROWADZENI PRZEZ DUCHA CZY ŚWIADOMI CELU
| > KLIKAJĄC NA TEN NAPIS USTAWISZ TEKSTY WG NUMERACJI < | AUTOR |
|---|