CZĘŚĆ 2
Rick Warren, pastor zboru Saddleback Church w Kalifornii i twórca Kościoła Świadomego Celu. Rick Warren jest dla wielu pastorów na całym świecie guru w dziedzinie zarządzania kościołem. Rick Warren założył też witrynę www.pastors.com, której subskrybentami jest około 70.000 pastorów z całego świata, zaangażowanych w tworzenie globalnego systemu religijnego.
W książkach Ricka Warrena jest kilka prawdziwych rzeczy i wniosków, które zawsze są wymieszane z wieloma fałszywymi twierdzeniami, dlatego każdy przeciętny czytelnik szybciej popadnie w teologiczny chaos, niż zdoła usystematyzować nauki Ricka Warrena, które są pełne świeckiego racjonalizmu, niezauważalnych półprawd, wypaczeń oraz wzajemnie wykluczających się założeń.
Rick Warren zakłada, że dobre jest wszystko co działa, a Boga przedstawia jako uśmiechniętą buźkę na niebie, która akceptuje wszystko co wymyśli człowiek. Takie założenie jest całkowitym odwróceniem motta chrześcijaństwa, z „bądź wola Twoja” na „bądź wola moja” - które jest mottem okultyzmu i pcha ludzi do korzystania z usług wszelkiego rodzaju czarowników, wróżek i gangsterów, a pastorów kusi do posługiwania się psychomanipulacją, aby mogli szybko osiągać własne cele, co samoistnie wyklucza pełnienie woli Boga oraz etykę chrześcijańską, w myśl której nie jest ważne czy coś działa; ale jak działa? Kto za tym stoi i czy to jest zgodne z Pismem?
Z biblijnego punktu widzenia nie da się też zaakceptować głównego założenia Ricka Warrena, które mówi, żeby nigdy nie krytykować tego, co działa, ponieważ wzrost liczby członków zboru i zmiana retoryki nie dowodzi, że Bóg jest zachwycony ludzkimi metodami. To przeczy biblijnemu nakazowi czuwania i rozpoznawania fałszywej informacji, a nikt nie jest aż tak namaszczony, aby był wyjęty z odpowiedzialności za wypowiadane słowa, gdy jego nauki są sprzeczne ze Słowem Bożym.
Peter Drucker był masońskim wizjonerem, globalistą i twórcą filozofii korporacyjnych, który nazwał Ricka Warrena wynalazcą globalnego przebudzenia. Filozofie systemów wymyślone przez Petera Druckera działają we wszystkich światowych korporacjach.
Drucker podzielił zarządzanie światem na trzy sektory: (1) rządowy, (2) prywatno-biznesowy, (3) socjalny. Według tego porządku, kościoły mają się stać instytucjami socjalnymi. Dlatego w ostatnich dekadach swego życia, Drucker koncentrował się na metodach kontroli kościołów i szkoleniu nowej fali liderów. Problem tkwi w tym, że dzieci Boże nie mogą płynąć z nurtem tego świata, bo zostały zobowiązane do wzajemnego korygowania się. A jeśli świecki menadżer zaczyna mówić pastorom jak mają zarządzać Kościołem, aby w nowym porządku świata (tworzonym przez szatana) mógł spełniać funkcje socjalne, to nieunikniony jest też kompromis co do Bożych standardów, bo wtedy decydujący głos zawsze będą mieli politycy finansujący sektor socjalny.
Drucker przekonał Ricka Warrena, że powinien zarządzać swoim zborem, przyjmując tak zwaną „perspektywę klienta”, aby jego parafianie'' czuli się w pełni usatysfakcjonowani. To jest marketingowy sposób pozyskiwania klientów, stosowany w handlu, który niestety działa tak samo, gdy jest stosowany w martwych zborach. Dlatego każdy pastor świadomy celu, najpierw analizuje gusta swoich dawców dziesięcin, a następnie tak modeluje nabożeństwa, aby ludzie byli zachwyceni emocjonalną muzyką i treściami, które pragną słyszeć ich uszy. To jest oczywiste łamanie Bożych reguł, które zapewnia zwodzicielowi duchową różnorodność w zborze, która jest niezbędna w procesie ciągłej zmiany, który z kolei jest motorem napędowym filozofii Petera Druckera.
Proces ciągłej zmiany jest podstawą wprowadzania nowego porządku świata, zarówno w biznesie, edukacji, jak i w kościołach, i zakłada wyeliminowanie biblijnego radykalizmu i doprowadzenie chrześcijan do skrajnie liberalnych przekonań, w których wszystko jest względne i nic nie jest pewne, ani wieczne. Polega to na odwracaniu ludzi od biblijnego systemu wierzeń i wpajaniu przekonania, że Boża miłość polega na kompromisie i tolerancji.
Według Petera Druckera, najważniejsza jest różnorodność etniczna i duchowa (2Kor 6:14-18), która zmusza wierzących do kompromisu. Filozofia Druckera jest tak zaprojektowana w kwestii relacji międzyludzkich, że oducza ludzi bojaźni Bożej, a uczy lojalności wobec liderów. Zakłada też, że należy akceptować wszelkie przekonania i doktryny, co samoistnie wyklucza prawdy biblijne i etykę chrześcijańską, która nakazuje obnażać źródła grzechu i usuwać.
Z tego powodu wielu chrześcijan oddanych Bogu jest dzisiaj zmuszanych do opuszczenia swoich zborów, ponieważ nie zgadzają się na zmianę doktryn, na rzecz wizji pastora, racjonalizmu i niebiblijnie pojętej jedności. Te metody były już wielokrotnie testowane w socjotechnicznych laboratoriach Stalina, Hitlera i Mao, a dzisiaj są stosowane na całym świecie, jako Systemy Zarządzania Jakością. To są zaplanowane procesy, które nadzorują wyszkoleni liderzy, których celem jest ujednolicanie myślenia chrześcijan aby podporządkować ich interesom globalnych korporacji, poprzez tak zwany „dialog heglowski”, który został wymyślony przez niemieckiego filozofa Wilhelma Hegla, a opiera się na zasadzie:
TEZA - ANTYTEZA = SYNTEZA
W tym procesie istotny jest napływ do kościoła ludzi niewierzących. Wtedy grupę ludzi wierzących (teza) zgromadza się na debatach z osobami niewierzącymi (antyteza), które prowadzi wyszkolony lider, którego rolą jest doprowadzenie uczestników do kompromisu (synteza), który zostaje uznany za ich wspólne stanowisko (np. debaty w TV). Na kolejnym spotkaniu poprzednia synteza będzie tezą i w ten sposób prawda jest coraz bardziej rozwadniana. Bóg nakazał uczyć Słowa Bożego, a nie debatować nad Słowem Bożym, aby wypracowywać wspólne stanowisko z poganami, bo wtedy ludzie nie poznają prawdy, tylko ją rozwadniają. Efektem tego rodzaju działań jest tzw. przesunięcie paradygmatu czyli zmiana interpretacji Pism, postrzegania Boga i celu zbawienia, która prowadzi do wiary w innego boga i świeckiego stylu życia.
Aldous Huxley, jeden z prekursorów globalizmu, już wiele lat temu pisał:
Obecnym mentorem Ricka Warrena jest profesjonalna agencja marketingowa CMS z Kalifornii, która na swojej stronie internetowej pisze:
„CMS widzi swoją misję jako pomoc klientom w rozwijaniu ich firm. Czynimy to pracując z każdym klientem indywidualnie, określając możliwości i rozwijając innowacyjne, kreatywne i przynoszące zyski usługi, które pomagają w prowadzeniu programu efektywnego marketingu, sprzedaży i komunikacji. Jesteśmy najlepsi wtedy, gdy klient pozwala nam działać w ramach partnerstwa. CMS jest firmą założoną przez zespół utalentowanych osób, które dzięki swojemu poświęceniu i doświadczeniu zasłużyły sobie na solidną reputację za skuteczność w tworzeniu rezultatów. U źródeł sukcesu firmy CMS leżą ankiety, sondaże i ich analiza, co charakteryzuje wszystkie współczesne systemy zarządzania, a do grona klientów CMS należą takie światowe giganty jak Quaker czy Isuzu Motors. Zbieranie i zarządzanie danymi jest istotne dla zrozumienia rozwoju i planowania każdej skutecznej promocji. Dlatego właśnie wprowadziliśmy nasz Inteligentny System Pozyskiwania (CMS)”.
Odrodzony chrześcijanin nie zawdzięcza rezultatów swojego powołania metodom marketingowym, tylko Bogu, ponieważ ludzkie metody zawsze kolidują z metodami i celami Bożymi (Prz 3:5-7), a „mądrość tego świata jest dla Boga głupotą” (1Kor 3:19-20). Z własnych doświadczeń wiem, że Bóg zawsze zaczyna wdrażanie swojego planu od burzenia ludzkich planów;
Jesienią 2003 roku, podczas konferencji na Uniwersytecie Wolności, ponad 13000 osób słuchało Warrena, jak objaśniał sposoby przyciągania tłumów na koncerty uwielbienia. Warren podał wtedy kilka zasad przyrostu liczebnego jego zboru, mówiąc:
Jeśli ktoś w taki sposób usprawiedliwia własne pragnienia, czyniąc z tego miarę sukcesu, to wypacza biblijny obraz Bożego charakteru i Bożej woli, a jeśli do tego twierdzi, że jego cel jest Bożym celem, to nie upodabnia się do Chrystusa, tylko zmienia Chrystusa na swój obraz i swoje podobieństwo.
W styczniu 1998, podczas seminarium Kościoła Świadomego Celu, Warren ponownie zapewniał, że Bóg akceptuje strategie oparte na ludzkich pragnieniach, zamiast na Słowie Bożym, mówiąc:
Czy Bóg rzeczywiście kocha kulturową różnorodność? Czy jest zadowolony, gdy widzi jak jego dzieci karmią swoje pożądliwości i dążą do ciągłego stymulowania emocji? Gdy Izrael znudził się Słowem Bożym i zaczął przyjmować pogańską różnorodność oraz ich duchowe doznania, to Bóg ich surowo karcił. Ale dzisiaj jest już regułą, że gdy cieleśni starsi głoszący powierzchowne kazania przestają zaspokajać duchowe potrzeby zboru, to chętnie wprowadzają świecką muzykę, aby grać ludziom na emocjach i zadowalać ciało. A wiemy, że „wszelki zamysł ciała jest wrogi zamysłom Ducha Bożego, bo zamysł ciała prowadzi do śmierci, a zamysł Ducha do życia wiecznego i pokoju z Bogiem. Dlatego ci, którzy żyją według ciała, Bogu podobać się nie mogą” (Rz 8:6-8).
Poprzednia część: WSTĘP - KTO CZYTAŁ RICKA WARRENA, TEN NIE WIE, ŻE ...
Następna część: DLACZEGO PASTORZY WPROWADZAJĄ ŚWIECKIE METODY ZARZĄ..
Pobierz całość: PROWADZENI PRZEZ DUCHA CZY ŚWIADOMI CELU
| > KLIKAJĄC NA TEN NAPIS USTAWISZ TEKSTY WG NUMERACJI < | AUTOR |
|---|